Poczekaj

Pan Z

206

zimne łóżko, zimne serce, zimne dłonie
paranoje samotności
może łatwiej byłoby we dwoje
nie wiem
milczę.

skraplam każdą złą emocję
lekkie zachmurzenie rzęs
żartowałem
prawie co noc kurwa płaczę
zbytnio boję się umierać
wiesz?

akceptacja to katorga
chciałbym skończyć przedstawienie
ciężko jednak tu o brawa
pozytywne zakończenie
śmierć.

świt nad miastem, pot na skroniach
może dzisiaj jest ten dzień
może dzisiaj w coś uwierzę
może Ty pokochasz mnie.

  1. roksaaax3 zreblogował(a) to od paniczz
  2. forgetaboutmemydarling zreblogował(a) to od paniczz
  3. paniczz opublikował(a) to